6/26/2016

MÓJ DZIEŃ DLA WŁOSÓW NO. 3, ZŁOŻONA PIELĘGNACJA, OLIWA Z OLIWEK, KALLOS ALOE, AUCHAN CZARNA RZEPA, JOICO CURL CREME WASH, MASKA DROŻDZOWA BABUSZKI AGAFII, MASKA NATUR VITAL, OLEJEK DAVINES, ŻEL LNIANY

Cześć Kochane!
Dawno nie było mojego dnia dla włosów. W piątek postanowiłam takowy zrobić i pokombinować ze złożoną pielęgnacją, czyli proteiny-humektanty-emolienty. Poza tym było to mycie, w którym nadszedł czas na porządne oczyszczenie za pomocą SLS :)



Olejowanie na sucho - oliwa z oliwek
Mycie - na długość - Kallos Aloe, na skalp - Auchan Czarna Rzepa (z SLS)
Odżywienie nr 1 - Kąpiel dla włosów Joico Curl Creme Wash (z proteinami)
Odzywienie nr 2 - na skalp - Maska drożdżowa Babuszki Agafii, na długość - Maska Natur Vital (humektantowa czyli nawilżająca) wymieszana z dwoma łyżkami oliwy z oliwek (emolienty)
Stylizacja: Tigi Curlesque
Zabezpieczenie: Davines Oi Oil



Gdy włosy wyschły, zauważyłam, że nie do końca dobrze wgniotłam Tigi i były miejsca gdzie włosy zaczęły mi się puszyć więc wystylizowałam je dodatkowo żelem lnianym, jednak jak widać na zdjęciu, na sucho nie da już się puchu ogarnąć w 100%.

włosy wysuszone dyfuzorem z chłodnym nawiewem


Byłam bardzo ciekawa jak moje włosy będą wyglądać i jak zareagują na taką złożoną pielęgnację i szczerze powiem, że się to im spodobałoPo zmyciu kapięli do włosów z Joico włosy były cudowne w dotyku, a zwłaszcza po całym myciu. Choć przy każdych skręconych pasmach, widać odstając małe włoski jakby były lekko spuszone.  Także do końca nie mam pewnośći co do tego czy była to wina protein w Joico czy tego, że użyłam za mało stylizatora. W dzień w którym myłam włosy  w ten sposób był upał, 30 stopni, a włosy wtedy też reagują różnie, są bardziej podatne na suchość i się puszą.  Ogółem włosy wyglądały dobrze. Jednak teraz póki co znowu robię "kilkumyciową" przerwę od protein. Nie chcę z nimi przesadzić.

Buziaki!


1 komentarz: