2/06/2017

GOLDWELL, STYLESIGN, CURL LOVE, NAWILŻAJĄCY KREM DO PODKREŚLANIA LOKÓW

Hej Kochani!
Dziś napiszę Wam parę słów o stylizatorze z 'Goldwell'. Powiem Wam, że zaskoczył mnie ten krem, a dokładniej to co znajduje się w jego składzie :D Jak pierwszy raz go zobaczyłam, oczom nie wierzyłam..

Kupiłam go za 28,90 zł/150ml  na Allegro u użytkownika 'iwigo'.

Opakowanie to jak widać tubka, dobrze wydobywa się produkt ze środka. Konsystencja jest typowo kremowa. Natomiast zapach jest przeboski! Taki kwiatowy ? Gdy włosy schną, nadal jeszcze go czuć :-)

Krem jest mało wydajny, ponieważ gdy nałożymy go na ręce to On tak jakby się rozpuszcza i robi się rzadszy. Gdy nałożymy go na włosy to nie czuć, że zaaplikowałam jakikolwiek stylizator. Po nałożeniu włosy również są lekko tępe w dotyku.

SKŁAD:
Water/Aqua/Eau, Isopropyl PalmitateMicrocrystalline Wax/Cera Microcristallina/Cire MicrocristallineCetyl AlcoholCeteareth-20Acrylates Copolymer, DimethiconePEG-100 StearateGlyceryl Stearate, Aminomethyl Propanol (regulator pH), Acrylates/Palmeth-25 Acrylate Copolymer (regulacja lepkości), Panthenol, Benzophenone-4 (filtr UV), Niacinamide (wit. B3), Bambusa Vulgaris (Bamboo) Shoot ExtractSodium Laureth Sulfate (wysuszajacy detergent), Propylene Glycol, Polysilicone-9 (substancja zmiękczajaca), Sodium Starch Octenylsuccinate (stabilizator), SorbitolSodium Ascorbyl PhosphateTocopheryl Acetate, Maltodextrin (stabilizator) , Calcium Pantothenate (wit. B5, kwas pantotenowy), BHT, Pyridoxine HCl (wit. B6), Phenylpropanol (zapach podobny do cynamonu), Potassium Hydroxide (regulator pH), Methylparaben (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Propylparaben (konserwant), Ethylparaben (konserwant), Fragrance/ParfumBenzyl Salicylate (zapach goździka), Linalool (zapach konwalii), Alpha-Isomethyl Ionane, Yellow 5/C.I. 19140 (cytrynowo-żółty barwnik), Blue 1/C.I. 42090 (błękitno-brylantowy barwnik), Orange 4/C.I. 15510 (pomarańczowy barwnik)

emolienty - tłuszcze, nawilżają, ale też zmiękczają włosy
emulgatory - pomagają połaczyć fazę wodną z fazą olejową - ułatwia tworzenie emulsji
humektanty - substancje nawilżające
antyoksydanty (przeciwutleniacze) - substancje chroniące komórki przed wolnymi rodnikami
składniki aktywne - wyciągi i soki
składniki zapachowe
składniki filmotwórcze - pozostawiają na włosach film, który zmiękcza i wygładza bądź utrzymują je w miejscu.
alkohole i detergenty - powodują wysuszenie włosów


W składzie znajdziemy dużo emolientów, wyciąg z bambusa (wzmacnia włosy, duża zawartość krzemionki uelastycznia kruche włosy), kilka witamin: B3  (poprawia ukrwienia skóry głowy, wzmacnia cebulki włosów, przez co zapobiega ich wypadaniu), B5 kwas pantotenowy (zapobiega wypadaniu włosom), B6 (filtr przeciwsłoneczny, działa przeciwłojotokowo. antybakteryjnie i antyoksydacyjnie. Jest też krystaliczny wosk mineralny (otrzymywany z ropy naftowej) oraz trzy przeciwutleniacze  i nawilżacze.

Ale co najgorsze i najdziwniejsze, jest też SLS. Tak. Sodium Laureth Sulfate w produkcie do stylizacji ?! :D Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Na co komu detergent w kremie do ujarzmienia loków ? Totalnie nie potrzebny, a jeszcze ma właściwości przesuszające..

Zastanawiają mnie też barwniki w składzie, ponieważ krem ma kolor biały :D


Wyżej już napisałam moje odczucia co do kremu na mokro. Natomiast na sucho już czuć, że został nałożony stylizator. Loki są dość suche przy czym w dotyku mocno mięsiste aż za bardzo. Myślę, że tu widać co robią emolienty, wosk mineralny i być może SLS... Czuć, że włosy są nieco obciążone i są oklapnięte. Wczoraj dostałam zapytanie czy mam mokre włosy :D Bardzo trzeba się natrudzić by je w jakikolwiek sposób unieść. Szczerze normalnie ciężko mi opisać jakie one są, ale są dziwne i Sodium Laureth Sulfate odstrasza. Loki są też dość zbite, widać to na końcówkach, które wyglądają jakby były rzadkie. Na zdjęciach i tak za bardzo nie widać jak mocno są ulizane.


Próbowałam również nakładać mniej tego kremu, ale wtedy włosy robią się w niektórych miejscach puszyste, loki się psują, ponieważ z mniejszą ilością nie mogę trafić do każdego miejsca na głowie. Także bardzo nie ciekawie. 

Cierpię ostatnio bardzo na deficyt dobrych stylizatorów, kolejne odstraszacze czekają w szufladzie na swoją kolej :D Choć nie wszystkie jeszcze próbowałam, więc może się pozytywnie zdziwię :-) A może Wy możecie jakieś polecić ?

Miałyście ten krem lub jakieś inne produkty z Goldwell ? Może jest coś co możecie od nich polecić?

Buziak!




27 komentarzy:

  1. U mnie dobrze się sprawdza ten krem do loków z Nivea. Choć glutka z siemienia lnianego nic nie pobije ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nivea za mną chodzi i chodzi, muszę w końcu go kupić :)

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc na zdjęciu wyglądają całkiem ładnie i nie są spuszone. Ja używam na przemian pomarańczowego z isany, tego angielskiego różowego (zapomniałam jak toto się nazywa, ale kiedyś o nim pisałaś) i tigi catwalk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem.. ale uwierz są straszne. A puszyste mam jak za mało go dam i są miejsca gdzie krem nie dotarł :) Tu dotarł wszędzie :) I jak Ci się sprawdzają te stylizatory? Jesteś zadowolona ? Pewnie chodzi o Boots:D

      Usuń
    2. Tak, Boots :D W sumie najczęściej używam isany, chociaż jak wezmę za mało, to też nie wszędzie dotrę, a jak wezmę więcej to mi się robią "suchary" totalne xD . Boots w sumie chyba jest ok, a Tigi mam wrażenie, że "trzyma" najsłabiej ...

      Usuń
    3. No i tak właśnie jest.. Każdej czuprynce pasuje co innego. Tylko to życie utrudnia :D

      Usuń
  3. Ja polecam z firmy Creigtons ( chyba dobrze napisałam ;P) rewelacja ! byłam ostatnio w Anglii u koleżanki w odwiedzinach i przypadkiem w kosmetycznym zobaczyłam tą firmę, krem do loków zakupiłam za jedyne : 1f za 100 ml !! gdzie w Polsce 35 zł za 200 ml, tylko że u nas jest jakaś wersja różowa a tam kupiłam opakowanie takie miętowe :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o który chodzi! No ja właśnie mam żel-krem i raz użyłam i nie było za ciekawie, ale jeszcze muszę przetestować. Sama nie wiem czemu chwyciłam za żel-krem :/ Ale jak te produkty będą na promocji to kupię krem :) Bez promocji nie kupuję, dobiłaś mnie tym 1 funtem hahaha :D

      Usuń
    2. Też była w szoku jak zobaczyłam cenę!! ale tej wersji co ja mam z Anglii w Polsce nie widziałam, widziałam tylko tą różową. No ja właśnie prosiłam koleżankę że jak tylko będzie na wakacje w Polsce to zamawiam dwa opakowania :) haha ostatnio jeszcze jeden fajny specyfik wypatrzyłam http://sklep.elfa-pharm.pl/pl/keratyna/245-dr-sante-spray-do-wlosow-z-keratyna-arginina-i-kolagenem-do-wlosow-matowych-i-lamliwych-8588006035414.html bardzo fajna rzecz nie droga dlatego warto spróbować, fajnie nawilża :)

      Usuń
    3. W marcu będę w Londynie to kupię swój krem za funciaka! :D Przyjrzę się bliżej temu sprayowi :)

      Usuń
  4. A co sądzisz o kremie do loków z Joanny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który dokładnie? Miałam żel mrożący tylko :):)

      Usuń
  5. Ja tutaj za każdym razem wchodzę i wzdycham do Twoich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj fanka z facebooka :D również mam ten krem i takie same odczucia. Ja uwielbiam Joanne Professional tą czarną ale ze względu na alkohol dość wysoko w składzie odpuściłam sobie go, póki co najbardziej pasuje mi The Curl Company z Rossmanna. Mam jeszcze krem do loków Kemon Hi Density Curl ale szału nie ma. Sporadycznie używam też żelu do stylizacji natura siberica który ma również krem do loków to jedyny żel który mi pasuje Syoss robi strąki. Ciężko znaleźć dobry stylizator :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo hej :D The Curl Company, ale krem tak? Bo ja mam żel-krem i raz używałam i miałam mieszane uczucia. Natura Siberica muszę obejrzeć co to takiego jest :D Za Syossa się ciągle zabieram do napisania posta, ale tzn. że będę musiała go nałożyć na włosy :D Boje się tego, bo mam takie suchary po tym żelu, że się chce płakać :D

      Usuń
    2. Tak krem ;) miałam jeszcze krem z Isany, który okazał się tragedią tak samo jak żółty Mark Anthony. Syossa też nie lubię mimo iż odgniatam olejkiem Mystic Oil i tak nie jest za fajnie :/

      Usuń
    3. Zapomniałam jeszcze, że Matrix ma dobry krem do loków i nie drogi 20 parę zł ;)

      Usuń
  7. No rzeczywiście dziwny produkt. Jeszcze z tym SLS w składzie nie wiem na co i po co :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polecam olejek , mleczko i piankę nawilżającą z Davines. Cudnie pachną. Chociaż mogłyby bardziej trochę tańsze 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, dziekuje :) no Davines niestety nie należy do tanich, ale myślę, że tu cena jest adekwatna do jakości :)

      Usuń
  9. Pozdrawiam Ada

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć, a używałaś KMS California Curl Up (krem do stylizacji do formowania fal)? Jest bardzo fajny. Nieco odstrasza jednak cena oraz szklana buteleczka, pod koniec kosmetyku ciężko wydostać z zewnątrz. Jednak chyba jest najlepszym stylizatorem jakiego używałam do tej pory. (Mam włosy, grube, suche, dość ciężkie) Jestem ciekawa Twojej opinii :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Nie używałam, ale powędruje do mojej wishlisty :))) To ten? http://wszystkodowlosow.pl/kms-california-curl-up-control-creme-krem-do-kontroli-lokow-150-ml-p5153

      Usuń
  11. chodziło mi o ten lotion:
    https://pl.strawberrynet.com/haircare/kms-california/curl-up-perfecting-lotion/152246/
    w szklanym opakowaniu z pompką o konsystencji lekko żelowej. Tamten krem w plastikowym jest w sumie ok, taki poprawny, ale nie zachwyciłam się nim.

    OdpowiedzUsuń