12/04/2016

PIĘKNIE PACHNĄCA MASKA, ARTÈGO, RAIN DANCE

Hej Kochani!
Dziś kolejna recenzja, tym razem pokażę Wam maskę, która posiada sporo zalet, ale też i jedną wadę. Jeśli jesteście ciekawi ostatecznej opinii, zapraszam Was do dalszej lektury :-)




Maska 'Artego' posiada dużo dobrych opinii. Postanowiłam więc sama ją przetestować.

Zamówiłam ją na allegro za 89,50 zł/500ml + przesyłka u użytkownika 'jowka3'. Także trzeba przyznać, że nie należy ona do tych najtańszych.


Zapach jest świetny! Baardzo przypomina mi algi, głównie maski algowe. Utrzymuje się nawet do dwóch dni na włosach, ale jest to naprawdę bardzo przyjemny zapach. Konsystencja jest bardzo gęsta, maska ma kolor jasny, pistacjowy. Jest bardzo wydajna :-)




Do opakowania dołączona jest nakładka, która ma uniemożliwiać wylanie się maski oraz plastikowa łyżeczka choć ja przyznam, że ani razu jej nie użyłam. Jednak do mieszania maski z np. olejem może być bardzo przydatna.



Skład:
Aqua, Cyclopentasiloxane (silikon lotny), Cetearyl Alcohol, Bis-hydroxy/methoxy Amodimethicone (polimer), Ethylhexyl Stearate, Myristyl Alcohol, Behentrimonium Chloride (konserwant), Parfum, Cetrimonium Chloride (konserwant), Argania Spinosa Oil, Camellia Olefeira Seed Oil, Propylene Glycol, Panthenol (prowitamina B5), Hydrolyzed Sericin, Camellia Japonica Seed Oil, Cinnamonium Cassia Bark Extract, Dimethiconol, Hydrolyzed Keratin, Keratin, Cymbopogon Flexuosus Oil, Hexyl Cinnamal (zapach jaśminu), Tetrasodium EDTA (sekwestrant - zwiększa trwałość kosmetyku), Linalool (zapach konwalii), Cl 19140 (cytrynowożółty barwnik), Cl 42051 (błękitno patentowy barwnik), DMDM Hydantoin (konserwant), Phosphoric Acid (konserwant), Limonene (zapach skórki cytrynowej), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).

Znajdziemy tu olej arganowy - zawiera wit. E, przeciwdziała starzeniu się włosów, ma działanie nawilżające, odżywiające i ochronne, olej z nasion kamelii - bogaty w wit. A, B oraz E, jest naturalnym antyoksydantem, który zapobiega starzeniu i odwodnieniu włosów, olejek Tsubaki - posiada właściwości odżywcze, zmiękczające i regenerujące, nadaje matowym włosom połysk i witalność, sprawia że są mocniejsze i grubsze, olejek z trawy cytrynowej - ma działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne, przeciwgrzybiczne oraz przeciwświądowe. Są też proteiny: hydrolizowana serycyna - proteina wyodrębniona z jedwabiu, hydrolizowana keratyna oraz keratyna. Mamy też wyciąg z kory chińskiego cynamonu odpowiadający za zapach.

antystatyki - przeciwko elektryzowaniu się włosów
emolienty - tłuszcze, nawilżają, ale też zmiękczają włosy
emulgatory - pomagają połaczyć fazę wodną z fazą olejową - ułatwia tworzenie emulsji
humektanty - substancje nawilżające
proteiny - białka proste, naprawiają ubytki w zniszczonej łusce włosa
składniki aktywne - wyciągi i soki
składniki zapachowe
silikony - oblepiają włosy i przez to chronią je przed uszkodzeniem, ale też dają złudne wrażenie, że włosy są zdrowe



Skład jest bardzo bogaty!! Mimo, że są proteiny to ani razu nie zauważyłam przeproteinowania przy używaniu maski parę razy pod rząd. Możliwe, że dlatego, iż mamy w tej masce dużo emolientów :)
W każdym bądź razie jeśli chodzi o skład, jestem bardzo na tak!

Moje włosy po zmyciu są mięciutkie, nawilżone. Tak naprawdę skręt wygląda zawsze świetnie po jej użyciu. Przede wszystkim jest zdefiniowany. Mało jest takich produktów, które tak potrafią uwydatnić skręt, ale dowód macie na zdjęciach :-) Loczki są sprężyste i połyskujące. Maska nie powoduje puchu.






Jednak na początku napisałam o jednej wadzie... otóż czasami moje włosy są zbyt miękkie, wręcz lekkie i fruwające. Nie są dobrze dociążone. Jednak nie mam tak zawsze i niestety nie wiem od czego to zależy.

Przy tej masce i tak przeważają zalety, więc jestem mimo wszystko skłonna kupić ją ponownie :-)


Mieliście ją kiedyś w swoim posiadaniu? Jeśli tak, podzielcie się swoją opinią na jej temat !

Buziak!




2 komentarze: