6/20/2016

KREM DO KRĘCONYCH WŁOSÓW, TIGI, BED HEAD, FOXY CURLS, CONTOUR CREAM

Hej Kochane ! :)

Dziś opowiem trochę o kolejnym stylizatorze od TIGI. Po przetestowaniu kremu Curlesque tej samej marki, pokładałam w tym produkcie duże nadzieje, bo tamten jest obecnie moim faworytem i polecam go każdemu :) Krem o którym dziś Wam napiszę, kupiłam cztery miesiące temu, właśnie razem z Curlesque. Użyłam raz, a potem z fochem wrzuciłam go do szuflady... bo nie tego się po nim spodziewałam...potem znów do niego powróciłam. Czy moja opinia się zmieniła ? :-)



Uwielbiam markę Tigi za ich pomysłowe buteleczki na kosmetyki, ale przede wszystkim za oryginalny i wyróżniający się zapach. Nie do opisania jest, jak obłędnie pachnie ten krem! Jest to mieszanka cukierków Nimm2, mamby, maoam, fruitella i innych owocowych cukierków. Za każdym razem się nim zachwycam i najzwyczajniej w świecie mam ochotę go zjeść! :-)



Krem ten zamówiłam na allegro za 31,99 zł/200 ml u użytkownika "PaniKinga". Składa się z pompki i twardej, fioletowej butelki wykonanej z plastiku. Jest na tyle przezroczysta, że widać ile pozostało produktu.


Skład:
Water (Aqua/Eau), VP/Methacrylamide/Vinyl Imidazole Copolymer, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Phenoxyethanol (konserwant), Sodium Polyacrylate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract, Camellia Oleifera Leaf Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Fragrance (Parfum), Phenyl Trimethicone, Propylene Glycol Dibenzoate, Hydrogenated Polydecene, Aminomethyl Butylcarbamate, PEG-4, Methylisothiazolinone (konserwant), Glycerin, Panthenol, Squalane, Butylene Glycol, Polyquaternium-11, Glycogen, Citral (zapach cytryny), Citronellol (zapach róży i geranium), Limonene (zapach skórki cytrynowej), Linalool (zapach konwalii).


Znajdziemy tu sporo emolientów takich jak masło shea, olej z nasion meadowfoam inaczej "perła prerii", olej z wiesiołka dwuletniego. Są też wyciagi z nasion słonecznika, z nasion kamelii oraz z nasion migdału. Występują też dwa silikony lżejsze - odparowujący oraz zmywalny przy użyciu łagodnego szamponu. Jest też kilka składników filmotwórczych i jeden antystatyk. Niżej w składzie znajdziemy nawilżacze (humektanty) takie jak gliceryna, pantenol, glikogen.

antystatyki - przeciwko elektryzowaniu się włosów
emolienty - tłuszcze, nawilżają, ale też zmiękczają włosy
humektanty - substancje nawilżające
składniki aktywne - wyciągi i soki
składniki zapachowe
składniki filmotwórcze - pozostawiają na włosach film, który zmiękcza i wygładza bądź utrzymują je w miejscu.
silikony 



Przyznam, że ten krem jest dość ciekawy. Gdy nakładam go na mokre włosy nie czuć, że nakładam cokolwiek jednak widać, że loczki są ładnie wystylizowane.


Po wysuszeniu efekt jest naprawdę dobry, ale im bliżej końca dnia tym w coraz to gorszym stanie są włosy. Z godziny na godzinę loki się psują, nie trzymają w ryzach tak jak od razu po wysuszeniu, są coraz mniej zdefiniowane. Pojawia się szopka :-)

TRAGEDIA :D

Raz było tak, że byłam taką szopką zachwycona. Naprawdę loki wyglądały fajnie. Wtedy było widać jak puszyste potrafią być moje włosy. Jednak tak było tylko raz:



Taka sama sytuacja jest wtedy gdy nakładam krem na suche włosy. Fajnie je 'oklapuje' z puchu, definiuje loki, ale z czasem znowu coraz mniej widać, że cokolwiek zostało na nie nałożone.

Ostatnią szansę dałam mu w ostatnią sobotę przed imprezą. Potem ratowałam moje loki innymi stylizatorami - było super :D

Nie mam pojęcia jaka jest tego wina. Wysoko w składzie jest masło shea, a włosy wysokoporowate muszą uważać na ten składnik. Jednak myślę, że gdyby naprawdę przeszkadzał moim lokom to one od razu by to pokazały już przy nałożeniu na mokro, a potem na sucho tak jak w przypadku oleju kokosowego.

Myślę, że po prostu jest to kwestia tego, że krem bardziej pasuje do mniej skręconego typu włosa no i brakuje składników, które odpowiadają za lepkość i większe usztywnienie włosa :-)


Tak więc krem ten na początku ładnie definiuje moje włosy, a potem sprawia niestety, że mam nie małe siano także nie jestem pewna co do tego czy kupię go ponownie tak jak w 100% jestem pewna, że zakupię znowu Curlesque. Jestem bardziej na nie. Zamiast tego, wolę przetestować kolejny stylizator z tej firmy :-)



Miałyście, używałyście?

7 komentarzy:

  1. te kosmetyki z Tigi super pachną , ale jak widac nie super działają , miałam taki szampon w fioletowej tubie , pachniał tak cudne że szok , pisali o nim że to panadol dla dzieci - choc ja nie znałam tego panadolu :D a szampon był akurat bardzo fajny i długo go miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm! A może to faktycznie zapach Panadolu? Przeszło mi też przez myśl, że to może zapach czegoś z apteki :D

      Usuń
  2. Masz piękne loki :) W ogóle jesteś piękna !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go, ale może by się sprawdził do mniejszego skrętu takiego jak mój? :) Zostało Ci go troszkę na odsyłkę? Podaj cenę to może udałoby mi się podołać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie ma problemu :) Jednak parę razy go używałam i teraz jest go już tak mało, że pompka nie sięga i muszę ją odkręcać i sama wydobywać :(

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń