4/25/2016

MÓJ ULUBIENIEC OSTATNICH MIESIĘCY | OLEJ Z ORZESZKÓW ZIEMNYCH (ARACHIDOWY)

Hej Kochane! :))
Po informacjach na temat olejowania włosów, spieszę Wam z pierwszym olejem, który sprawdził się na mojej czuprynie, a mianowicie będzie to olej z orzeszków ziemnych, czyli inaczej arachidowy :)




Jest to olej, który składa się z 13-45% kwasu linolowego, 36-72% kwasu olejowego, 6-16% kwasu palmitynowego, 1-7% kwasu stearynowego, 1-3% kwasu arachidowego, 2-5% kwasu behenowego, 1-3% kwasu lignocerynowego, bogaty w witaminy (A i E) i składniki mineralne. Jest polecany przy łupieżu i łuszczycy. Ciekawostka: Na początku XX w. olej z orzeszków ziemnych był wykorzystywany do zasilania pierwszych silników diesla :D

Jak widać po zużyciu, bardzo go lubię, stosuję już dość długo i z chęcią do niego wracam gdy nie używam go jakiś bardzo mały czas. Tak właściwie praktycznie ciągle olejuję nim włosy i co chwilę przewija się podczas ich mycia lub tuż przed.Występował w TYM Dniu dla Moich włosów.

Olej ten jest dokładnie takim olejem, który mogę zostawić na noc na włosach, a rano mogę iść do pracy w rozpuszczonych :-)


Tak właśnie wyglądają włosy po całej nocy oleju na głowie, błyszczą się i ogólnie są super ;-)
Moje loczki piją go z prawdziwym smakiem :D

Dobrze sprawdza się też nałożony 1-2h przed myciem. Jeśli chodzi o samo mycie włosów, nie mam z tym problemu.

Owszem, zdarza się, że przesadzę z olejem, zdarza mi się nawet po tych paru latach olejowania , że występuje lekki oklap, ale wtedy sprawdza się koczek-ananas na czubku głowy :) I uwierzcie, nie widać w ogóle abym miała olej bądź nie daj Boże, tłuste włosy.



Tak naprawdę nie pamiętam już jak pachnie, bo kupiłam go dobre parę miesięcy temu i podejrzewam, że zapach się ulotnił. Jednak nie pamiętam by mi przeszkadzał.


Swój olej kupiłam z Biedronki. Z tego co wiem od koleżanki, znowu są teraz dostępne. Kosztował ok. 6 zł. 

Olejek ten sprawia, że moje włosy są miękkie, mięsiste, lśniące i przede wszystkim nie powoduje puchu.


Dobrze sprawdza się przy olejowaniu na sucho i bardzo fajnie nawilża włosy przy olejowaniu na mokro.

Na moich włosach sprawdza się genialnie :) dajcie znać czy Wasze włosy lubią olej arachidowy :-)


5 komentarzy:

  1. już widzę te kluski na mojej głowie, jakbym włosy kotletem czesała:P
    ehh ile bym dała za połowę włosów więcej..;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah wybacz, ale mnie rozbawiłaś z tym opisem :D choć ogółem jest przerażający.
      tak czy siak, polecam Ci raz jeszcze olejowanie, ale nakładania oleju w bardzo małej ilości!! :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę go wypróbować! :D Jak Twoje go tak piją to może moje też zaczną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię go najbardziej ze wszystkich jakie miałam , ale jeszcze z czarnuszki mnie kusi i oczywiście wypróbuje jak tylko bedę mogła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie olejowanie odpada moje włosy po tym zabiegu wyglądają fatalnie!.Są mega obciążone i okropne

    OdpowiedzUsuń