4/20/2016

MÓJ DZIEŃ DLA WŁOSÓW NO. 2 TROCHĘ PROTEINEK W DOMOWEJ MASCE, OLEJ Z ORZECHÓW ZIEMNYCH (ARACHIDOWY), KALLOS ALOE, SERICAL CREMA AL LATTE, MIÓD, OLIWA Z OLIWEK, AWOKADO

Wczoraj zadbałam by dostarczyć moim włosom trochę proteinek po prawie dwóch tygodniach od całkowitego oczyszczenia włosów. Do tego celu użyłam Serical Crema Al Latte :-) Uwielbiam tą maskę, używałam ją kiedyś też do mycia, ale z czasem włosy robiły się beznadziejne, zapewne przez proteiny.




Mój plan wyglądał tak:

Olejowanie na sucho - olej z orzechów ziemnych (arachidowy)
Mycie na długości i skalp (skóra głowy) - Kallos Aloe
Odżywienie - maska z Serical Crema Al Latte, miodem, oliwą z oliwek i awokado.
Stylizacja: Gosh - Curl It Baby
Zabezpieczenie: Davines Oi Oil



Jeśli chodzi o maskę to użyłam nieco za duże proporcje, ale jakoś zmieściłam to wszystko na głowie :D



Odpowiednie proporcje:

  • 2 łyżki Serical Crema Al Latte lub innej maski
  • 1/4 dojrzałego awokado
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek

Wszystko razem dokładnie zblendowałam. Maska pachniała obłędnie i wyglądała jak lody pistacjowe <3 :(  Serical Crema Al Latte zawiera następujące proteiny: hydrolizowane mleko oraz kazeinę. Są one w stanie na jakiś czas uzupełnić ubytki we włosach. Pisałam o tym w TYM poście. Maskę trzymałam na głowie ok. 1h. Jeśli nie chcecie proteinowej maski to można oczywiście użyć jakiejś nawilżającej lub emolientowej maski zamiast Serical np. Kallos Banana :)

Po zmyciu, włosy miały ładny poblask, jednak nie były jakieś mięciutkie w dotyku. Po nałożeniu kremu z Gosha nabrały miękkości. Poczekałam do dziś rana aby wyschły naturalnie w 100 %. Szczerze trochę słabe wyszły te zdjęcia, ale skapnęłam się dopiero gdy odtworzyłam je na laptopie.

z lewej: rano z prawej: popołudnie


Na mojej głowie powstała burza kręciołków! I jest to zasługa przede wszystkim kremu z Gosh, o którym napiszę recenzję na dniach :) Włoski są mega mięciutkie, mięsiste i zaaakręęęcone! :-)

Ten dzień dla włosów mi się udał :D a co Wy myślicie ?



4 komentarze:

  1. nie masz jeszcze dość komplementów dla włosów? mnie to krew zalewa z zazdrości;P

    z avokado zawsze robiłam pastę na kanapki, na włosy nigdy nie kładłam. może jakąś płukankę z miodu wypróbuję niedługo^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D nie mam dość, bo to zawsze bardzo miłe :) choć dla mnie moje włosy są normalnymi i zwykłymi, bo mam je nacodzień od małego :D też lubię jeść awokado!

      Usuń
  2. Chętnie bym spróbowała tego kremu, bo kręciołki są mega! <3
    Boję się jednak kupić pełnowymiarowe opakowanie, bo jak coś z nim będzie nie tak to go nie zużyję a kasy szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, testowanie nowych produktów to zawsze niestety ryzyko, że się nie sprawdzi :(

      Usuń