3/28/2016

MOJE WŁOSOWE METAMORFOZY

 Przedtem jak napiszę dla Was posta z Moją Włosową Historią to chciałabym pokazać jakie metamorfozy przeszły moje włosy.





Zaczęłam odczuwać mocną chęć zmian jakieś 2 lata temu. W czerwcu 2014 r. moje włosy były zadbane i w bardzo dobrym stanie (z lewej u góry), byłam już w świecie Włosomaniactwa. Moje włosy były w kolorze ciemnego brązu. Od września/października 2013 roku nie farbowałam włosów. No i w czerwcu po ok. 9 miesiącach zaczęłam nakładać na odrost czekoladę, aby wrócić do ładnego brązu. Ale było mi mało...

Pewnego czerwcowego wieczoru oglądałam na youtube dzieczyny z kręconymi włosami w poszukiwaniu nowości kosmetycznych do pielęgnacji loczków. Jedna mnie tak mocno zauroczyła i zainspirowała, że momentalnie podeszłam do lustra, oddzieliłam loczki, ciachnęłam z prawej.. z lewej, na środku i... ZROBIŁAM SOBIE GRZYWKĘ :D





Nie zapomnę w jaką wpadłam euforię tuż po. Posiadanie grzywki znaczyło dla mnie bardzo dużo, bo NIGDY w życiu jej nie miałam. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że ja z moimi kręconymi włosami będę mogła ją posiadać.


No ale to było 5 minut, moje 5 minut, które przeraziło mnie moją spontanicznością. Byłam zaskoczona, że wcale nie wyglądałam  w niej aż tak źle :)


No ale... miałam ochotę na więcej, Więcej... i WIĘCEJ :D

No więc nadeszła kolejna zmiana, od razu tydzień po zrobieniu sobie grzywki !

Kolejny raz zainspirowałam się tą samą youtuberką Samantą Maria, która wtedy miała takie włosy:

 



Moim docelowym założeniem było rozjaśnienie całych włosów na blond i zostawienie ciemnego odrostu, ale moja zaufana fryzjerka wybiła mi ten pomysł z głowy, bo wtedy zostałabym chyba bez włosów na głowie.

Zdecydowałam się na pofarbowanie niektórych pasm na odcień rudawy zostawiając przy tym z góry ciemny odrost.

Schody zaczęły się już podczas próbnego rozjaśniania. Fryzjerka chciała sprawdzić jak farba/rozjaśniacz zareaguje na moje włosy przed założoną, pełną zmianą koloru.

Przypomnę, że miałam z góry swoje włosy odrosty, natomiast dolne partie były milion razy katowane różnymi, drogeryjnymi farbami 'ciemny brąz' no i raz użyłam hennę khadi.

Z lewej strony na pasmo miałam nałożoną farbę blond, a z prawej rozjaśniacz....


 


Z lewej strony farba pokryła tylko odrost, a z włosami "przeoranymi" farbami nie zrobiła nic.
Natomiast rozjaśniacz zrobił z moich włosów zielone !!! Byłam na maxa przerażona.

No ale nie było wyjścia. Trzeba było włosy potraktować rozjaśniaczem, a potem zafarbować je raz jeszcze na odcień rudawego tak jak założyłyśmy.


Przyznam, że po tej próbie bałam się strasznie, ale też byłam podekscytowana :)
Miałam też świadomość jak mocno rozjaśniacz + farba zniszczy moje włosy, ale chęć zmiany była tak wielka, że byłam gotowa na wszystko - teraz mnie to przeraża co miałam w głowie :D

Parę dni później przesiedziałam u fryzjera ok. 3h i wyszłam z taką oto fryzurką :)


Nie zapomnę pierwszego mycia włosów po metamorfozie... Moje mokre włosy były tak zniszczone, że aż proste. Z czasem loki doszły do siebie.


No i kilka zdjęć z późniejszego okresu:





Stopniowo chciałam rozjaśniać włosy i odwiedziłam moją fryzjerkę parę miesięcy później:


Jednak potem z ciężkim bólem serca postanowiłam się poddaćo i nie niszczyć bardziej moich kędziorków.


 Podcinałam włosy nie farbując ich już w ogóle + 2-3 razy podchodziłam do zapuszczenia grzywki i w końcu się udało. Dążyłam do zapuszczenia swojego chłodnego brązu, jednak z czasem zaczęłam chodzić do fryzjerki i nadal chodzę, która za pierwszym razem pofarbowała mi włosy na ciepłą czekoladę, a teraz tylko chodzę na pofarbowanie odrostów i odświeżenie włosów na długości.

Fryzjerka używa farb marki Montibello i ogółem jestem z nich zadowolona, nie zauważyłam wypadania włosów ani nic z tych rzeczy.

Minęły już dwa lata od tych metamorfoz. Nie żałuję, że zrobiłam grzywkę ani że rozjaśniłam włosy mimo, że BARDZO rozjaśniacz zniszczył mi skręt


Nadal blond włosy i ciemny odrost to moje wielkie marzenie jakby nie patrząc już od ponad 2 lat :) Wprowadzono Olaplex (o którym będzie post) i teraz ryzyko zniszczenia struktury włosa jest naprawdę bardzo małe. Kręconowłose z użyciem Olaplex farbują sobie włosy na fioletowo, niebiesko, turkusowo, czerwono... No ale, narazie dla mnie to temat występujący w sferze marzeń.. do czasu :)

Takie włoski mi się marzą... COŚ PIĘKNEGO:


A co Wy myślicie? Zmiany czy narazie dać włosom spokój ?



15 komentarzy:

  1. O jejku jakie masz piękne loczki ! Idzie się w nich zakochać !

    OdpowiedzUsuń
  2. woow jesteś odważna z tymi eksperymentami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy to byłam chyba aż zdesperowana by coś zmienić na głowie :D

      Usuń
  3. Jeju, ale masz piękne kręciołki! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba dałabym im spokój, bo i tak są przepiękne <3
    Szczerze? Nie mogę się na nie napatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, a mi jak odbije to kwestia tygodnia i znowu coś na tej głowie narobię :D
      Dziękuję :*

      Usuń
  5. Piękne włosy i parę dni temu zdałam sobie sprawę że nie będę już ujarzmiać moich loków przeczytałam Twój blog i spróbuję.Cały czas nosiłam kucyk,koczek,rozpuszczone włosy mogłam zapomnieć szopa pracza ;),prostownica była w użyciu od czasu do czasu.Dzięki za blog włosy masz cudowne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Za czasów gimnazjum miałam to samo :) nie pokazywałam i nie przyznawałam się do moich włosów, niedługo napisze Moją Włosową Historię to wszystko tam opiszę :)

      Usuń
    2. Trzymam kciuki za Twoje włoski :)

      Usuń